O kulturze smaku

Zaczyna się od niepokoju. Trzeba odmówić zgody na bierną aprobatę, żeby zacząć poszukiwanie tego własnego. Szukanie jest początkiem stwierdzenia odrębnych potrzeb. Jest też wolą znalezienia ich i – poprzez zaspokojenie – określenia siebie. Poszukiwanie może się odbyć tylko drogą selekcji, drogą kolejnych alternatyw, akceptacji i zaprzeczeń. Na to, żeby wybrać – trzeba ocenić, aby ocenić – trzeba najpierw poznać. Nie może wybierać nieświadomy. Nie będzie to wybór, lecz przypadek. Świadomy wybór jest zarazem poszukiwaniem lepszego i coraz lepszego. Ten, kto nauczy się wybierać, nie będzie poprzestawał na byle czym. Czułby wtedy zawód i niedosyt, a zatem jakąś formę dyskomfortu i upokorzenia.

Instynkt poszukiwania nazywamy smakiem. Dobry smak – to instynkt wykształcony. Dobry smak może się przejawiać w każdej dziedzinie: w stroju i w jedzeniu, w lekturze i w doborze przyjaciół, w otaczających przedmiotach i w ulubionych rozrywkach. Także w reagowaniu na sztukę.

Warunkiem dokonania wyboru jest mnogość alternatyw. Nie ma wyboru, gdy jest tylko jedna, jedyna możliwość. Dlatego swobodna wypowiedź artysty – to dorzucenie jeszcze jednego wariantu do obrazu świata, a więc wzbogacenie dla widza potencjalnej selekcji. Sam artysta – jeśli nie chce przepaść wśród przeciętnych – musi sobie stawiać takie zadania, by jego dzieła zaznaczyły się wśród najlepszych. Tak pracując, artysta rozwija smak własny i swoich widzów. Wyrafinowany smak w jednej dziedzinie, nie zadowoli się byle czym również w innych. Można być znieczulonym do cna, można nie czuć żadnych potrzeb, ale nie można zaspokoić się miernotą, szukając czegokolwiek.

Ulepszać, doskonalić – to rzecz ludzka. Czy można robić coś źle, ze świadomością, że jest lepsze rozwiązanie? Poszukiwanie – to gotowość do zmiany i ruch, a ruch – to życie. Bezwolność i stagnacja są jego zaprzeczeniem. Zaspokojenie wymagań smaku jest zadowoleniem, a zarazem podnietą do dalszych poszukiwań. Jest zatem wielkim szczęściem. Kształcenie smaku – to zarazem kształcenie woli i charakteru. To praca nad sobą. Dobry smak leży więc u podstaw wychowania człowieka w każdym wieku. Powiedz mi jakie są twoje potrzeby, a powiem ci kim jesteś. Dobry smak – to zewnętrzny znak poszukiwania najszlachetniejszych form życia. Poprzestawanie na byle czym i z byle kim – to dowód prymitywnych potrzeb i małej wrażliwości.

Życie jest zbyt krótkie, by można je dobrowolnie zaśmiecać.

Barbara Bieniulis-Strynkiewicz, 1972

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *